|
To wcale nie jest takie trudne. Podpowiemy ci, jak teraz będzie się zmieniać twoje ciało i jego potrzeby. Warto ich słuchać. Czas, który poświęcisz sobie i pielęgnacji swojej skóry w czasie ciąży, zaprocentuje w przyszłości. Powitasz maleństwo piękna i szybko wrócisz do doskonałej formy.
Zapewne się obawiasz, że ciąża niekorzystnie wpłynie na twoją urodę. Niepotrzebnie. Od kiedy dowiedziałaś się, że spodziewasz się dziecka, bardziej o siebie dbasz: pijesz soki zamiast mocnej kawy, spacerujesz, nie zarywasz nocy. Robisz to dla dobra dziecka, ale korzysta także twoja uroda. Masz również sprzymierzeńca w postaci hormonów. Pozytywne zmiany w wyglądzie skóry, włosów, paznokci to przede wszystkim wynik bardziej intensywnej pracy estrogenów. Dzięki nim cera promienieje, gęstnieją włosy, paznokcie stają się mniej łamliwe, a jeśli miałaś problemy z trądzikiem – teraz zapewne odejdą w niepamięć. Ale „rozhuśtane” hormony mogą też, niestety, powodować zmiany, z których nie będziesz zadowolona: skłonność do przebarwień, wzmożony cellulit czy kłopoty z „pajączkami”. Ciesz się więc z dobroczynnego działania hormonów, ale ograniczaj niepożądane.
Elastyczne, lecz nie z gumy
Znajdująca się pod skórą tkanka łączna, zbudowana z włókien elastyny i kolagenu, staje się teraz bardziej podatna na rozciąganie. Jej elastyczność ma jednak swoje granice. Kiedy zostaną przekroczone, włókna pękają i tworzą się rozstępy (zwykle między 6. a 8. miesiącem ciąży). Pozbycie się ich jest trudne, dlatego najlepiej nie dopuścić do ich powstania. Jak to zrobić? Pracę nad poprawą elastyczności najlepiej zacząć przed ciążą. Regularne pilingi i stosowanie balsamów ujędrniających sprawiają, że skóra jest dobrze nawilżona, odżywiona i elastyczna, więc lepiej znosi rozciąganie. Jeśli nie dbałaś systematycznie o swoją skórę, jeszcze nic straconego. Zacznij tylko jak najszybciej stosować balsamy i kremy, głównie te zapobiegające rozstępom. Rób to rano i wieczorem. Wybieraj preparaty do skóry wrażliwej, bezzapachowe albo specjalne dla kobiet w ciąży. Przyszłe mamy są z reguły bardziej wrażliwe na zapachy, więc intensywna woń kosmetyku (nawet takiego, który wcześniej stosowałaś) może powodować bóle głowy czy mdłości. W pierwszym trymestrze nakładaj kosmetyki na okolice brzucha bardzo delikatnie (nie masuj go i nie uciskaj). Dermatolodzy zdecydowanie odradzają też tzw. hartowanie skóry, czyli intensywny masaż brzucha szorstką rękawicą. Takie zabiegi nie tylko nie wzmocnią skóry, ale sprawią, że – rozciągnięta i wrażliwsza – będzie podrażniona, tkliwa, a nawet bolesna. - po porodzie: Jeśli przez dziewięć miesięcy rozstępy się nie pojawiły, nie znaczy to wcale, że możesz na dobre porzucić zabiegi uelastyczniające. Teraz, kiedy twoja waga gwałtownie spada, skóra traci elastyczność, a gospodarka hormonalna też przestaje być jej sprzymierzeńcem. Dlatego biorąc prysznic, codziennie masuj okrężnymi ruchami uda i pośladki. Rób to przez 3–5 minut. Dwa razy w tygodniu zafunduj sobie piling całego ciała (zawsze omijając biust). Pamiętaj, żeby każdego dnia wklepywać w ciało balsam – oczywiście najlepiej bezzapachowy i hipoalergiczny, by nie podrażnił i nie uczulił twojego maleństwa. Będziesz go przecież nieustannie przytulać, dlatego kosmetyki, których używasz, muszą być w stu procentach bezpieczne. Wypróbuj preparaty z apteki oraz specjalne serie dla kobiet karmiących. Gdy problemem jest cellulit Nasilającym się teraz problemem może być pomarańczowa skórka. Estrogeny powodują gromadzenie się tkanki tłuszczowej na udach i pośladkach, nie radzi sobie z ich usuwaniem. staraj się nie stosować żadnych kosmetyków antycellulitowych, a i później używanie preparatów pobudzających krążenie i działających drenująco lepiej skonsultuj z lekarzem prowadzącym ciążę. Co więc robić? Zrezygnuj z gorących kąpieli (są niewskazane także ze względu na dziecko) i nie unikaj ruchu. Wystarczy codzienny energiczny spacer (ok. 40 minut), joga czy rower stacjonarny, które bardzo dobrze działają na najbardziej newralgiczne partie ciała. Idealną formą ruchu jest też pływanie, jednak ze względu na ryzyko infekcji bakteryjnych i grzybiczych, o które w ciąży znacznie łatwiej, wybieraj miejsca, gdzie czystość wody jest systematycznie kontrolowana (np. tam, gdzie odbywają się zajęcia dla kobiet w ciąży i rodziców z niemowlętami). - po porodzie: Kilka miesięcy po urodzeniu dziecka cellulit znacznie się zmniejszy. I wcale nie musisz podejmować jakichś specjalnych działań, żeby go zlikwidować. Długie spacery z dzieckiem, karmienie piersią, które znacznie uszczupli zapasy tłuszczyku pod skórą oraz zabiegi na rozstępy (patrz wcześniej) skutecznie wygładzą ciało. Jeśli się okaże, że mimo wszystko na udach czy pośladkach pozostało ci nieco pomarańczowej skórki, sięgnij po antycellulitowe preparaty. Jeśli zamierzasz skorzystać z intensywnych zabiegów w gabinecie kosmetycznym, uprzedzaj personel, że karmisz piersią. Piersi pod specjalnym nadzorem Jednymi z kosmetyków, na których nie warto oszczędzać i które powinnaś stosować już od początku ciąży, są kremy do pielęgnacji biustu. Naskórek piersi jest bowiem bardzo delikatny, cienki i podatny na rozciąganie. Noś staniki dobrze podtrzymujące biust i na szerokich ramiączkach (najlepiej bez fiszbin, które uciskają piersi). Regularnie wcieraj kremy o lekkiej konsystencji, tak aby nie rozciągać niepotrzebnie skóry. To zaprocentuje w przyszłości. O ile bowiem w ciąży piersi wyglądają dobrze (są większe, pełniejsze), to po urodzeniu dziecka i zakończeniu karmienia sytuacja radykalnie się zmienia. Jeśli nie zadbasz o biust teraz, nie wróci on – jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – do stanu sprzed ciąży. - po porodzie: Zawsze noś wygodny, dobrze podtrzymujący piersi stanik (na szerokich ramiączkach, najlepiej zapinany z przodu, bez sztywnych koronek). Jeśli piersi są duże i ciężkie (szczególnie w pierwszych tygodniach karmienia), warto mieć stanik również na noc – bawełniany i przewiewny. Biorąc prysznic, masuj biust dłonią z odrobiną drobnoziarnistego pilingu i polewaj go na przemian chłodnym i ciepłym strumieniem wody. Rób to codziennie. Możesz też wykorzystać do masażu kostki lodu (np. włożone do bawełnianej, dziecięcej myjki). Dobrym sposobem na poprawienie jędrności biustu są ćwiczenia, np. na wysokości piersi złóż dłonie (jak do modlitwy) i mocno naciskaj. Powtórz przynajmniej 10 razy. Wykonuj kilka razy dziennie. Kosmetyków do pielęgnacji biustu używaj 2–3 godziny przez kolejnym karmieniem, tak by skóra zdążyła je wchłonąć. Kremując piersi, zawsze omijaj brodawki. Te nieznośne obrzęki W trzecim trymestrze ciąży mogą pojawić się problemy z puchnięciem nóg i rąk. Dzieje się tak dlatego, że organizm kobiety zatrzymuje wodę. Nabrzmiałe kostki, kolana, stopy czy dłonie i zwiększający się ciężar ciała utrudniają poruszanie się. Dodatkowo na nogach pękają naczynka krwionośne, mogą pojawić się żylaki. Aby temu zapobiec, powinnaś jak najczęściej wypoczywać z nogami ułożonymi nieco powyżej linii ciała (ale nie za wysoko, by nie zaburzać krążenia). Unikaj długotrwałego stania czy siedzenia. Jeśli to niemożliwe (np. z powodu pracy), staraj się co pół godziny zmieniać pozycję. Zrezygnuj także z noszenia ciasnych rajstop i spodni. Codziennie, podczas porannego i wieczornego mycia, funduj nogom chłodny dwu-, trzyminutowy prysznic. Systematycznie wmasowuj żele z wyciągiem z kasztanowca, miłorzębu czy arniki (wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych), najlepiej o właściwościach chłodzących (znajdziesz je w aptekach, także w seriach dla kobiet w ciąży). Sięgnij po kosmetyki z witaminą K, która zapobiega pękaniu naczyń. Wcześniej jednak na wszelki wypadek skonsultuj się ze swoim ginekologiem. - po porodzie: Nadmiaru płynów organizm pozbywa się w pierwszych tygodniach po urodzeniu maleństwa, więc przykre obrzęki szybko znikną. Jeśli nie udało ci się uniknąć pajączków na nogach, wcieraj w nie te same żele z wyciągami roślinnymi i witaminą K, które stosowałaś w ciąży. Po zakończeniu karmienia możesz usunąć je laserowo w gabinecie lekarza medycyny estetycznej lub u dermatologa. Jeśli się okaże, że to początek żylaków, jak najszybciej poradź się lekarza flebologa. Co się dzieje z moją cerą Estrogeny mają korzystny wpływ na zbyt intensywną pracę gruczołów łojowych. To znaczy, że w ciąży skóra mniej się przetłuszcza, nie jest tak błyszcząca i rzadziej pojawiają się wypryski. Jednak kobiety, które mają cerę normalną lub suchą, w ciąży mogą skarżyć się na jej nadmierne przesuszanie się. Warto wtedy sięgnąć po kremy głęboko nawilżające, 2–3 razy w tygodniu nakładać maseczki odżywiające i kojące skórę, a raz w tygodniu wykonać piling enzymatyczny. Jeśli masz problemy z trądzikiem, starannie oczyszczaj skórę i stosuj lekkie kosmetyki nawilżające. Nie powinnaś używać preparatów silnie działających do cery trądzikowej, ponieważ mogą skórę podrażnić. - po porodzie: Zdarza się, że cera staje się zmęczona i odwodniona. Traci świeży koloryt i promienny wygląd. Jest szara, napięta i szorstka w dotyku. Teraz potrzebuje przede wszystkim nawilżenia, delikatnego odżywienia i oczyszczenia. Postaraj się dwa razy w tygodniu zrobić piling: enzymatyczny lub drobnoziarnisty. Pamiętaj, żeby nakładać maseczkę przynajmniej raz w tygodniu. Nie zaniedbuj także stosowania kremu rano i wieczorem. Po kilku miesiącach skóra powinna odzyskać ładny wygląd. Jeśli mimo systematycznej pielęgnacji twoja twarz jest wciąż szara, odwodniona, odwiedź dermatologa. Uwaga! Plamy od słońca Skóra twarzy przyszłej mamy jest szczególnie narażona na przebarwienia (to negatywna strona działania hormonów ciążowych). Na twarzy, zwłaszcza policzkach i czole, pod wpływem promieni słonecznych mogą tworzyć się ciemne plamy, zwane ostudą. Uważa się, że znikają one kilka miesięcy po urodzeniu dziecka, niestety, nie jest to do końca prawda. Ostuda, choć może nie tak widoczna, potrafi przekształcić się w trwałe przebarwienia, które w przyszłości będą ciemniały pod wpływem słońca (nawet po długich kuracjach rozjaśniających). Dlatego tak ważne jest, by nie dopuścić do powstania tych zmian. A zatem... Zawsze przed wyjściem z domu smaruj twarz kremem, który zawiera fi ltr UV, najlepiej SPF 15–20. Jeśli dzień jest słoneczny, a ty zamierzasz spędzić na zewnątrz wiele godzin, sięgnij po preparat z SPF powyżej 30. Latem ochrona powinna wynosić nawet SPF 50+. Kobiety w ciąży w ogóle nie powinny się opalać. Przeciwwskazaniem nie są jedynie przebarwienia czy kruche naczynia krwionośne. Nadmierne rozgrzewanie ciała może być po prostu groźne dla mamy (powoduje omdlenia), a przez to i dla dziecka. - po porodzie: Aktywność hormonów powoduje, że nawet po urodzeniu dziecka twoja skóra jest narażona na przebarwienia. Mogą też utrwalać się ciemne plamy, których nabawiłaś się w ciąży. Dlatego przed każdym wyjściem z domu nakładaj na twarz krem z wysokim fi ltrem (SPF powyżej 20, latem SPF 50+). Pamiętaj jednak, że kosmetyki przeciwsłoneczne zawierają dużo konserwantów i substancji chemicznych mogących uczulać. Zadbaj więc o to, by niemowlę nie miało kontaktu z posmarowana skórą. Po przyjściu do domu zawsze starannie umyj twarz i dopiero potem przytul maleństwo. Z naturalnym połyskiem Wygląd twoich paznokci i włosów to jedna z rzeczy, z których możesz być naprawdę zadowolona w czasie ciąży. Dzięki działaniu hormonów płytki stają się mocniejsze i bardziej odporne na rozdwajanie i uszkodzenia. Nie potrzebują odżywek ani nabłyszczaczy. I nawet bez malowania wyglądają świetnie. Podobnie włosy. Nabierają połysku i przestają wypadać, dzięki czemu rzeczywiście jest ich na głowie więcej. Stają się także grubsze i mocniejsze. Jeśli więc marzysz o dłuższych włosach lub niebanalnej, świetnie układającej się fryzurze, teraz jest najlepszy moment, by się zdecydować. Nie musisz też rezygnować z farbowania. Od 4. miesiąca możesz bez obaw zmieniać kolor włosów (nie rób tego jednak w I trymestrze, ponieważ może to powodować uczulenie lub podrażnić skórę). Staraj się tylko wybierać delikatnie działające farby. A jeżeli planujesz skorzystać z usług fryzjera – lepsze będą zabiegi koloryzacyjne typu „touch”. Zdarza się czasem, że estrogeny przeholują i włosy, zamiast błyszczeć, zaczynają nadmiernie się przetłuszczać. Problem rozwiąże codzienne mycie głowy. Wybierz delikatny szampon do codziennego stosowania (kosmetyki dla niemowląt są wprawdzie łagodne, ale nie rozwiązują problemu, jakim jest nadmierne przetłuszczanie). To bezpieczny i skuteczny sposób, by przywrócić włosom piękny wygląd. - po porodzie: Po kilku miesiącach (czasem dopiero po zakończeniu karmienia) włosów zaczyna wypadać więcej niż wcześniej, a paznokcie tracą swój połysk oraz twardość. Tak naprawdę okres ten po prostu trzeba przeczekać. Możesz, co prawda, stosować szampony i odżywki wzmacniające skórę głowy i dodatkowo wcierać w nią preparaty pobudzające porost włosów – nie oczekuj jednak spektakularnych rezultatów. Upłynie od miesiąca do dwóch, zanim sytuacja wróci do stanu sprzed ciąży. Preparaty zawierające skrzyp i witaminę A+E, czyli wzmacniające włosy i paznokcie, lepiej łykać już po zakończeniu karmienia,chyba że lekarz wcześniej zaleci ci terapię. Tego unikaj! Zarówno w ciąży, jak i podczas karmienia piersią zrezygnuj z używania kosmetyków z kwasami owocowymi, retinolem, witaminami A i C o wysokim stężeniu. Nie dla ciebie są teraz zabiegi i kosmetyki rozgrzewające skórę, silnie drenujące czy wyszczuplające. Zapomnij tez o seansach z użyciem prądów i lasera. źródło: Magazyn Rodzice
|